Europa Podróżuj Polska Smakuj

Gdzie zjeść w Warszawie? 21 fajnych miejsc z klimatem!

Gdzie zjeść w Warszawie? Nasz przewodnik

Bardzo, bardzo lubimy odkrywać klimatyczne zakątki z jedzeniem w Warszawie. Nowe miejsca często pojawiają się i szybko znikają (do tej pory nie odżałowałam naleśników z zamkniętego już Belle Epoque przy ul. Freta!), jednak jeśli chodzi o to, gdzie zjeść w Warszawie, to mamy swoją listę „pewniaków”. Są to miejsca, które nie tylko fantastycznie karmią, ale mają w sobie to „coś”, co sprawia, że nie chce się stamtąd wychodzić. Które kawiarnie i restauracje polecamy – zarówno na szybki lunch czy na wyjątkową okazję?

Dopiero po przeprowadzce do Monachium zaczęliśmy doceniać, jak wiele do zaoferowania ma gastronomiczna mapa stolicy. W zasadzie na każdym rogu można się natknąć na jakąś fajną knajpkę z pysznym, różnorodnym jedzeniem i klimatycznym wystrojem, czego nam trochę w Bawarii brakuje – 80% miejsc to restauracje z typową niemiecką kuchnią (i raczej przaśnym wystrojem :). Naprawdę, Warszawa nie powinna mieć żadnych kompleksów pod tym względem – wielu miejsc z poniższej listy nie powstydziłby się Londyn, Paryż czy Nowy Jork!

Tip: Sprawdźcie, gdzie zjeść w Warszawie najlepsze śniadanie!

GDZIE ZJEŚĆ W WARSZAWIE?

FAJNE MIEJSCA NA LUNCH W WARSZAWIE

Krem (ul. Śniadeckich 18)

To jedno z naszych ostatnich odkryć, do którego zawitaliśmy trochę przypadkiem – tak naprawdę szliśmy na pobliską Halę Koszyki. Przez szybę zobaczyliśmy dosyć skromne wnętrze (brak nawet krzykliwego szyldu), postanowiliśmy wejść. Całość jest utrzymana w stylu francuskiego bistro, ale jest dosyć ascetycznie – jeśli kochacie modernistyczne klimaty, na pewno się zakochacie w tym miejscu (ten zielony plusz na siedzeniach!). Przemiła obsługa, rewelacyjna kawa i doskonały croque monsieur z ementalerem i pieczarkami – czego chcieć więcej?

Krem - recenzjaKrem Warszawa - kawiarnia z klimatem

Vincent (kilka lokalizacji, m in.: Chmielna 21 i Nowy Świat 64)

Według nas, jedna z najlepszych francuskich piekarni w Warszawie, szczególnie lubimy te położone przy Nowym Świecie i Chmielnej – klimat protso z Paryża i boski zapach świeżo wypiekanego pieczywa. Świetne kanapki, croissanty z różnymi nadzieniami (malinowy!!) czy quiche na mniejszy głód. Jak można przeczytać na stronie Vincenta: „za sukcesem piekarni stoi przede wszystkim jeden człowiek, Francuz Vincent Gauthier, który od najmłodszych lat był miłośnikiem dobrego pieczywa i produktów wysokiej jakości” – to przywiązanie do jakości czuć tutaj w każdym kęsie 🙂

Vincent recenzja

Palmier (Żurawia 6/12)

Bistro francuskie, ale te wnętrza – tak musiała wyglądać Warszawa międzywojenna! Strasznie mi się tu podoba – począwszy od zielonych marmurowych stolików, poprzez niebieskie fotele, złote dodatki aż po „tytułowe” palmy. Miejsce idealne w zasadzie od rana do wieczora – zjecie tu zarówno śniadania, jak i obiad, a wieczorem wypijecie drinka. Typowa francuska kuchnia i świetny wybór koktajli!

Palmier - recenzja

Palmier opinie

Źródło: (klik)

CIEKAWE WINEBARY W WARSZAWIE

Kieliszki na Próżnej (Próżna 12)

Tu pierwsze skrzypce gra wino. To miejsce zostało stworzone w oparciu o doświadczenia ludzi stojących za sukcesem Butchery & Wine – już legendy warszawskiej sceny gastronomicznej. Jest więc w Kieliszkach doskonały, szeroki wybór win, przy czym postawiono przede wszystkim na małych i średniej wielkości producentów. Piękne wnętrza (te setki kieliszków wiszące nad barem!) i grafiki na ścianie, nie chce się stąd wychodzić. Aż zapomniałabym o jedzeniu – tak, też jest bardzo dobre. Koniecznie spróbujcie „talerzyków” – małych przekąsek, idealnych do wina.

Kieliszki na Próżnej opinie

Źródło: (klik)

Ale Wino (Mokotowska 48)

Gdzie zjeść w Warszawie, jeśli kochacie wino? Ale Wino to winebar plus wyjątkowa kuchnia. To miejsce skazane na sukces. Kuchnia autorska w przystępnych jak na Warszawę cenach (w zasadzie wszystkie dania do 30 zł). Dużym plusem jest niezobowiązująca, bardzo luźna atmosfera i fajne patio „pod żaglem”, idelane do spędzenia letniego wieczoru. Jeśli siadziecie w środku, zwróćcie uwagę na „lustra” 🙂 Uwaga: w niedzielę nieczynne!Ale Wino opinie

Ale Wino opinie

Źródło: (klik)

Bubbles (Piłsudskiego 9)

Jedyna w Polsce restauracja oferująca szampany i wina musujące z całego świata, niektóre w zawrotnych cenach (2450 zł za butelkę Bollingera sygnowanego przez agenta 007!). Spokojnie, „bąbelków” możecie spróbować już od 8 zł za kieliszek. Do tego możecie zamówić zarówno ostrygi, jak i bardziej swojskie „zimne nóżki”. Wbrew pozorom wnętrza nie są w żaden sposób snobistyczne, czujecie się raczej, jakbyście wpadli do kogoś na domówkę.

Bubbles bar Warszawa

Bubbles bar Warszawa

Źródło: (klik)

NAJLEPSZA POLSKA KUCHNIA W WARSZAWIE

Zapiecek (kilka lokalizacji, najfajniejszy chyba na Freta 1)

Dawniej omijałam Zapiecek szerokim łukiem, zawsze mi się wydawało, że to jedna z tych „turystycznych pułapek” nastawionych głównie na gości z zagranicy. Sami wiecie: drogo, niezbyt dobrze… Weszliśmy raz przez przypadek (Michałowi o 21.30 zachciało się żurku, gdzie zjeść w Warszawie żurek o tej porze…) i było to jedno z tych miłych rozczarowań. Zdecydowanie najlepsze pierogi w Warszawie – po prostu rewelacja, świetny barszczyk czerwony. Wystrój wiejskiej chaty, panie kelnerki w strojach ludowych – na pewno warto zabrać tutaj zagranicznych znajomych. Bardzo fajne miejsce, do którego często wracamy na pierogi z grzybami leśnymi z patelni i na truskawkowe ze słodką śmietaną. Pycha!

Zapiecek opinieZapiecek najlepsze pierogi

Czerwony Wieprz (Żelazna 68)

Jeśli marzy Wam się nostalgiczna kulinarna wyprawa do czasów nieodległych (PRL), wybierzcie się do Oberży pod Czerwonym Wieprzem. Restauracja znajduje się w historycznym, socrealistycznym pawilonie, podarowanym Warszawie w latach 70-tych przez Honeckera. Ciekawe miejsce, aby zabrać swoich znajomych z zagranicy – można naprawdę przenieść się w czasie. Jeśli chodzi o jedzenie, to restauracja stawia sobie na celu kultywowanie tradycji kuchni polskiej, ale też rarytasów z dawnego „bloku wschodniego”. Miejsce uznane przez New York Times jako jeden z powdów, dla którego warto odwiedzić Warszawę!

Czerwony Wieprz opinie

Źródło: (klik)

Różana (Chocimska 7)

W Różanej spokojnie mogłabym zamieszkać. Tak właśnie wyobrażam sobie dawne domy bogatych mieszkańców międzywojennej Warszawy. Latem zawsze wybieram stolik w ogrodzie, prawdziwej oazie w środku ruchliwego miasta. Kocham to miejsce, chociaż trzeba przyznać, że nie jest to pewnie restauracja na spontaniczne wyjście, raczej na wyjątkową okazję czy lunch biznesowy. Świetna polska kuchnia w trochę nowocześniejszym wydaniu i słynne bezy. Miejsce doskonałe w każdym calu.Restauracja Różana opinie

Różana restauracja

Źródło: (klik)

Stary Dom (Puławska 104/106)

Położony w sumie niedaleko Różanej Stary Dom, to silna konkurencja. Jak sama nazwa wskazuje, wnętrza utrzymane w klimacie… starego domu: piękne drewniane belki, czarno-białe zdjęcia na ścianach, wielkie przeszklone kredensy… Obok restauracji działa sklepik z produktami na wynos. Fajne miejsce, które po raz pierwszy odwiedziłam niedawno (choć przez wiele lat mieszkałam obok) – żałuję, że ich pierogi leniwe odkryłam tak późno!

Stary Dom jedzenie

Stary Dom recenzja

KULINARNE PODRÓŻE PO EUROPIE

Boathouse (Wał Międzyszyński 389A)

Moja ulubiona restauracja na lato, położona tuż nad Wisłą. Jedząc przy wystawionych w ogrodzie stolikach i nie słysząc gwaru miasta, możecie totalnie się zrelaksować. Jeśli nie wzięlibyśmy ślubu w Grecji, na pewno tutaj zorganizowalibyśmy wesele. Restauracja skupia się przede wszystkim na kuchni śródziemnomorskiej. Jesteśmy szczególnie fanami niedzielnego brunchu, świetny także dla rodzin z dziećmi (restauracja zawsze organizuje im jakieś atrakcje) – stoi na naprawdę wysokim poziomie (wino w cenie). Trzeba jednak rezerwować stolik z bardzo dużym wyprzedzeniem!Brunch w Boathouse recenzja

Boathouse opinie

Źródło: (klik)

Ave Pizza (Topiel 12)

Gdzie zjeść w Warszawie najlepszą pizzę? Zdecydowanie w Ave Pizza. Po długich, bardzo długich poszukiwaniach, znaleźliśmy w Warszawie włoską pizzę idealną. Tak, jest taka dobra, jak ta, którą sami robiliśmy w Rzymie (ok, lepsza). Genialne, chrupiące ciasto z pieca i świetne dodatki, pizze nie są przekombinowane. Samo miejsce przypomina mi (nie wiem czemu, wszak to włoski przybytek) amerykańskie jadłodalnie (chyba przez ten neon!). Dla leniwych – można zamawiać z dostawą do domu!

Ave Pizza opinie

Źródło: (klik)

El Greco (Grzybowska 9)

Wiecie, że jesteśmy trochę zakręceni na punkcie Grecji, stąd też często jesteśmy gośćmi w restauracjach oferujących kuchnię grecką. Nasz typ w Warszawie to El Greco – od razu pe wejściu czujemy się jak w jakiejś cykladzkiej tawernie. Miałam to szczęście, że pracowałam niedaleko i mogłam sobie wyskoczyć tam na obiad, z czego często skwapliwie korzystałam. Tzatziki to niebo w gębie! Na miejscu jest też mały sklepik z greckimi winami, które ciężko normalnie znaleźć w sklepach.El Greco opinie

El Greco restauracja

Źródło: (klik)

MIEJSCA DLA FANÓW DALEKICH PODRÓŻY

Tel Aviv (Poznańska 11)

Gdzie zjeść w Warszawie najlepszy hummus? Od czasów, kiedy zamknięto Falafel Plus (przeczytajcie tutaj), Tel Aviv odzyskał ten tytuł w moim prywatnym rankingu. Dania są inspirowane kuchnią bliskowschodnią i są całkowicie wegańskie. Koniecznie spróbujcie hummusu Coco Curry – z dodatkiem mleczka kokosowego i zapijcie kieliszkiem wegańskiego (a jak!) wina. Swoją drogą, to pierwsza w Polsce wegańska restauracja, która trafiła do przewodnika Gault & Millau!

Tel Aviv recenzja

Tel Aviv opinie

Źródło: (klik)

Namaste India (Nowogrodzka 15)

Uwielbiam kuchnię indyjską, zawsze się zastanawiam, które dania kocham bardziej: te z Indii czy z Włoch. Wypróbowałam każdą restaurację hinduską w Warszawie i Namaste (szczególnie po przebudowie) jest nadal moim ulubionym miejscem (mocno konkuruje Curry House, ale zawsze mieliśmy takie problemy ze stolikiem, że odpuściliśmy). Dawniej Namaste było dość małym, skromnym miejscem, niedawno zyskało jednak piętro i małą zmianę wystroju. Jest naprawdę bardzo przytulnie! Koniecznie spróbujcie harabhara kebab paneer kofta. Dla chcących odtworzyć smaki w domu – na miejscu jest mały sklepik.

Namaste India opinieNamaste India recenzja

THAISTY (Plac Bankowy 4 i Adama Mickiewicza 27)

Są tu jacyś wielbiciele zielonego curry? Jeśli jeszcze nie znacie tego miejsca (mało prawdopodobne), to bardzo dużo tracicie. Rewelacyjna tajska kuchnia i fajne lekko industrialne wnętrza (byliśmy tylko na Placu Bankowym). Jedyny problem jaki napotkacie, to pytanie, co zamówić – wszystko jest absolutnie pyszne. Zielone curry z tofu czy pad thai to klasyki, ale koniecznie spróbujcie też „płonącego woka”, a do tego – piwo prosto z Tajlandii.Thaisty opinie

Thaisty recenzja

Źródło: (klik)

Pełną Parą (Sienna 76 i Nowowiejska 10)

Pyszne, malutkie pierożki dim sum przygotowywane na parze spodobają się każdemu (te z dynią i orzechami rządzą!). Wspaniałe miejsce dla wielbicieli azjatyckich smaków, w ofercie są też rożnego rodzaju „miski” (np. curry), jeśli najdzie Was większy głód. Hitem pozostają jednak nadal pierożki. Wnętrza utrzymane są w klimacie baru, tylko, że, no właśnie – z pierożkami. Pycha!Pełną Parą opinie

Pełną Parą recenzja

Źródło: (klik)

NAJLEPSZE KAWIARNIE W WARSZAWIE

La Vanille (Krucza 16 / 22 oraz stoisko w Złotych Tarasach)

Pewnie wielokrotnie podczas zakupów w Złotych Tarasach skusiliście się na (nie-) jedną babeczkę ze stoiska La Vanille, ale zachęcam Was do odwiedzin w kawiarni na Kruczej. Tutaj również czekają na Was małe dzieła sztuki w postaci najpiękniejszych i najsłodszych cupcakes w Warszawie, ale można usiąść i w spokoju podelektować się pysznościami, jednocześnie podglądając pracę cukierników. Koniecznie spróbujcie pysznych małych bez z owocami (z granatem – prawdziwa bomba!), w sam raz do espresso. A na największych łakomczuchów czeka tort z jednorożcem 😉La Vanille opinieLa Vanille recenzja

Lukullus (kilka lokalizacji, np. Chmielna 32 czy Mokotowska 52 A)

Kolejna rewelacyjna cukiernia, zajrzyjcie koniecznie do tej na Chmielnej – piękna mozaikowa podłoga i lekki klimat lat 50-tych. Prowadzony od pokoleń Lukullus (już trzecie pokolenie piecze najlepsze ptysie w Warszawie) udowadnia, że nawet tradycyjne polskie drożdżówki czy bajaderki mogą być wyjątkowe – wyglądają naprawdę obłędnie, lepiej niż ciastka z niejednej znanej cukierni w Paryżu! Polecam Wam szczególnie ptysia z pasją i ciastko Armani.Lukullus Pavlova

Lukullus opinie

Źródło: (klik)

Warszawski Lukier (Hoża 5/7)

Obłędnie kolorowe i słodkie szejki i równie cukierkowe wnętrzne. Lord Snickers był co prawda dla mnie aż za słodki, ale Michał był zachwycony. Raj nie tylko dla dzieci – wnętrza są pełne huśtawek i słodkiego różu, mnie urzekł malinowy kącik. Trochę inne spojrzenie na cukiernię – w ofercie też są bardziej „standardowe” ciasta.Warszawski lukier Lord Snickers Warszawski Lukier opinie

Cafe Bristol (Krakowskie Przedmieście 42/44)

Pewnie niejednokrotnie mijaliście ten najbardziej ekskluzywny hotel w Warszawie chodząc po Starym Mieście, ale czy kiedykolwiek zajrzeliście do kawiarni na parterze? Jest pięknie. Otwarta w 1901 roku kawiarnia od pierwszych tygodni wzbudzała zachwyt Warszawiaków. Koniecznie wpadnijcie na pyszne ciastka albo na dwudaniowy lunch (29 zł od poniedziałku do piątku). Serwowane są tutaj również śniadania, ceny od 25 zł w górę.

Cafe Bristol opinia

Cafe Bristol recenzja

Źródło: (klik)

A jakie są Wasze ulubione restauracje w Warszawie? Chętnie poznamy Wasze opinie!

Zobacz również

1 Komentarz

  • Odpowiedz
    Gosia
    Wrzesień 23, 2017 at 10:53

    Mnie też smakowało jedzenie w barze&restauracji Bubbles 🙂 co prawda ostatnio tam nie jadłam, ale pamiętam to miejsce jako smaczne i przede wszystkim ceny adekwatne do jakości.

  • Dodaj komentarz

    Simple Share Buttons
    Simple Share Buttons